:)

Ponoć nic nie robię......

sobota, 13 stycznia 2018

Zabawa w kartkowanie

Zgłosiłam się do zabawy..... Robimy karteczki na święta Bożego Narodzenia. Jest szansa, że nie będę zaskoczona, "o to już grudzień i trzeba kartki wysyłać?" Zabawa u Uli Ula przygotowała mapkę na podstawie której trzeba było zrobić karteczkę. Mapka
Moja interpretacja :)
A, że mapka mi się spodobała w swojej prostocie zrobiłam jeszcze jedną - tym razem na Wielkanoc.
Mogę mieć tylko nadzieję, że mój pomysł na ..... jest do zaakceptowania.

niedziela, 31 grudnia 2017

2017/2018

Za takie widoki..........
Wspomnieniowo..... dziewczyny były bardzo pomocne w ubieraniu choinki :) I w pilnowaniu prezentów :)
Dzięki mojemu prezentowi mogłam zrobić zdjęcie sarenkom - niestety nie przychodzą teraz pod okna
W związku z brakiem robótek jakichkolwiek - uwaga - tadam..... Mela i Hela :)
Nie będzie żadnych podsumowań i planów na przyszły rok, bo........ nie, bo nie...... Ale z wszelkich miar życzę wszystkim......
I jeśli ktoś dotrwał do końca to niech mnie dobije....

wtorek, 26 grudnia 2017

świątecznie-przedświątecznie

Takie karteczki powstały i część spora poleciała w świat. Parę zdążyło dolecieć przed świętami, niestety na niektóre adresaci muszą poczekać. Szkoda, no ale cóż..... Mogę mieć tylko nadzieję że wszystkie dolecą.
Lubię to :) A święta w domu, w bardzo mocno ograniczonym rodzinnym gronie. Tak czasami bywa, pomimo planów na rodzinną Wigilię w powiększonym składzie.
Nieśpiesznie, powoli, spokojnie..... A kotom święta w niczym nie przeszkadzały..... nawet doszły nowe zabawki do szaleństw. Choinka, bombki, łańcuchy..... same cudne zabawki. Pragnę donieść, że choinka jeszcze stoi.

niedziela, 26 listopada 2017

................. znowu??????

Żeby nie było, że tylko koty i koty i koty. Maleńki przerywnik od zakocenia :) Przygotowania do świąt? Troszkę.....
Świeczuszka - serwetka, troszkę brokatu. I ozdoba gotowa. Uwielbiam decu na świeczkach i szkle. Moze czas na powrót i do tej formy rękodzieła? No i ......... KOTY :)do zanudzenia :)
Szaleństwa w sypialni do której nie mają wstępu
A co tam wysokość ..........
co przyniosłaś?
Do zanudzenia, do zanudzenia :)

niedziela, 12 listopada 2017

chyba zdziwienia nie będzie

A chodzi mi o temat kolejnego posta na blogu. KOTY. Ostatnimi czasy cały świat kreci się wokół nich i ..... angielskiego. Przez ten angielski nie mam na nic czasu. A kociaki i ich podglądanie zajmuję całą resztę..... Najwięcej zdjęć - jak śpią bo wtedy w miarę łatwo je zrobić :) W związku z tym, że to 2 małe tajfuny inne zdjęcia wcale nie są proste do zrobienia, zwłaszcza dla kogoś kto nie za bardzo zna się na fotografii i cyka zdjęcia telefonem, bo pod ręką. No i....... zabawka zakupiona dla kotów - i przez chwilę dla małża A i żeby wszyscy wiedzieli :) woda wcale niekoniecznie służy do picia - woda w miseczce jest do zabawy i to świetnej zabawy Chwilę poświęciłam na przygotowanie tego Nalewka bożonarodzeniowa - co prawda na święta nie zdąży się zrobić, ale potem w zimne wieczory też będzie dobra jak mniemam :) A przepis od Limonki Pozdrawiam wszystkich i dzięki że bywacie u mnie mimo monotonii tematycznej.

niedziela, 5 listopada 2017

koty u mnie

Dzisiejszy poranek przywitał mnie takimi widokami
Ostatnio jestem w koszmarnym nastroju więc te parę promyków może troszkę rozjaśni szarą prozę życia. I wiecie że teraz u mnie na blogu znowu zmiana z tematyki najpierw robótkowej, potem budowlanej teraz będzie po kociemu. No i cóż tu więcej gadać. Cudności zawładnęły mną a nawet udało im się okiełznać małża (dalej nie mogę uwierzyć)
Oczywiście zdjęcia robione głownie wtedy jak dziewczyny śpią, bo to małe tajfuny są i zrobienie zdjęcia innego niż podczas snu graniczy niemal z cudem.
Hela musiała sprawdzić co człek przynosi z pracy :) zadekowała w plecaku małża :) A ja najbardziej lubię jak mnie dziewczyny uziemiają, układają się do spania na mnie :) Częściej ten zabieg robi Mela, ale Heli też się zdarza.
W związku z tym, że to są moje pierwsze kociaki to siedzę w internetach i szukam..... i szukam informacji co, jak, czym, kiedy???? Chciałabym im zapewnić naprawdę dobre i zdrowe życie. A tu tyle czasem sprzecznych informacji choćby dotyczących żywienia..... No dobra, nie tylko koty - naprawdę..... Ostatnio bardzo, bardzo dużo czasu zajmuje też angielski. Nauka języka obcego dla osoby bez zbytnich predyspozycji do języków, w nie najmłodszym już wieku niestety nie jest prostą sprawą. Ale chyba trzeba brnąć dalej, choć dla mnie jest to bardzo męczące i stresujące. Ale za to grupę mamy świetną :)Pozdrawiam. No dobra nie tylko koty i angielski :) - parę krzyżyków powstało w ramach przygotowań do świąt :)
Hafcik prosty, nieskomplikowany ale uroczy. Teraz jeszcze trzeba będzie ogarnąć biurko w pierdolniku (bo pracownią tego nie można nazwać) i zebrać się do zrobienia kartek z tych wyprodukowanych haftów. OOO i z tym może być problem, bo coś nie po drodze.......